KREDYT HIPOTECZNY - KALKULATOR

KALKULATOR KREDYTOWY I PORÓWNYWARKA KREDYTÓW HIPOTECZNYCH: RAT, MARŻ, PROWIZJI, OPROCENTOWANIA

Przeznaczenie kredytu
Rodzaj nieruchomości
Wartość nieruchomości
Kwota kredytu
Waluta
Rodzaj rat
Okres spłaty lat
Wiek najstarszego kredytobiorcy lat
PRZYDATNE STRONY:

Ostatnia szansa na kredyt w euro

FacebookTwitter

Waluta euro Kredyt hipoteczny w euro był niegdyś jednym z najpopularniejszych rozwiązań wykorzystywanych przy finansowaniu zakupu nieruchomości ze środków bankowych. Może nie zyskał takiego zasięgu jak kredyt we frankach szwajcarskich, ale z pewnością każdy, kto 3-4 lata temu planował zakup mieszkania lub domu wspomagając się środkami finansowymi z banku, rozważał zaciągnięcie kredytu właśnie w tej walucie.

W późniejszym czasie popularność kredytów w walucie eurolandu mocno się zmniejszyła. Po części wynikało to z powolnego wycofywania się banków z obsługi kredytów indeksowanych w tej walucie, skutkiem czego na palcach jednej ręki można policzyć te instytucje, które posiadają w ofercie tego typu rozwiązanie. Innym powodem spadku dostępności kredytów mieszkaniowych w euro są dosyć wyśrubowane wymagania banków odnośnie dochodów potencjalnego kredytobiorcy - żeby dostać kredyt w euro, trzeba zarabiać przynajmniej 12 – 15 tysięcy złotych netto.

Tymczasem od 1 lipca 2014 roku kredyty hipoteczne w EUR niemal całkowicie znikną z naszego rynku bankowego. Dlaczego?

Przyczyny regresu kredytów w euro i innych walutach obcych

Powodem gwałtownego spadku tego rodzaju finansowania jest wprowadzona w zeszłym roku znowelizowana Rekomendacja S, wydana przez Komisję Nadzoru Finansowego. Jeden z jej zapisów nakazuje bankom, aby udzielały kredytów w euro tylko i wyłącznie osobom osiągającym dochody w tej walucie. Innymi słowy – jeżeli otrzymujesz wynagrodzenie w złotówkach – nie masz szans na kredyt w euro.

Warto zwrócić uwagę na nieco szerszy aspekt tej Rekomendacji, która zresztą odnosi się nie tylko finansowania w walucie eurolandu, ale do wszystkich kredytów walutowych. Oznacza to, że podobnie banki będą musiały postępować w kredytami w funtach brytyjskich czy w dolarach amerykańskich.

Powyższa zmiana to efekt konsekwentnie realizowanych działań Komisji Nadzoru Finansowego, zmierzających do zwiększenia bezpieczeństwa banków w zakresie ekspozycji kredytowych. Z drugiej strony jest to także korzystne dla olbrzymiej większości kredytobiorców osiągających dochody w złotych na przeciętnym i niskim poziomie – bo chroni ich przez konsekwencją wahań kursu walut oraz wysokich spreadów walutowych, które mogą być powodem niemałych problemów finansowych, przy zbyt ciasno dopinającym się budżecie domowym. Nie bez powodu w końcu eksperci finansowi wypowiadający się w telewizji, radiu, prasie, czy w internecie często artykułują opinie typu: „bierz kredyt w takiej walucie w jakiej osiągasz dochody”.

Emigranci zarobkowi w trudniejszej sytuacji

Jednak nie wszyscy zapewne będą zadowoleni z takiej zmiany. Sztywne przypisanie rodzaju waluty, w której osiąga się dochody, do waluty kredytu może gwałtownie obniżyć dostępność tego rodzaju finansowania wśród osób pracujących za granicą. Potencjalni kredytobiorcy osiągający dochody poza granicami naszego kraju, z reguły zarabiają znacznie więcej, niż przeciętny klient banku pracujący w Polsce. Trudno zatem zrozumieć powody, dla których twórcy znowelizowanej Rekomendacji S wprowadzili tak restrykcyjne rozwiązanie. Przykładowo, najliczniejsza rzesza Polaków-emigrantów, która pracuje w Wielkiej Brytanii, potencjalnie będzie mogła starać się wyłącznie o kredyt w funtach brytyjskich, ale nie ma szans na kredyt w euro, a co gorsza także na kredyt w złotych. Podobnie, a nawet gorzej, rzecz się ma z osobami pracującymi w Szwajcarii i osiągającymi dochody we frankach – skoro banki już od dawna nie oferują kredytów w CHF, to takie osoby są całkowicie odcięte od kredytów pod hipotekę w naszym kraju. Kolejny tego typu przykład to osoby pracujące w Norwegii, ponieważ żaden bank w Polsce nie oferuje kredytu w koronach norweskich.

Nadzieje na przyszłość

Wypada jednak mieć nadzieję, że banki w swoich strategiach rozwoju uwzględnią powyższe grupy stosunkowo dobrze zarabiających potencjalnych kredytobiorców i wprowadzą dla nich odpowiednie rozwiązania walutowe w tym także tego rodzaju oferty. Podobnie jak to czyni na przykład Bank Pekao SA, już od dawna oferując kredyt hipoteczny w euro wyłącznie dla osób zarabiających w tej walucie.