W ostatnich tygodniach jesteśmy świadkami stosunkowo dynamicznego obniżania się kursu walut obcych względem złotówki.
Aktualna cena jednego euro kształtuje się na poziomie 4,18 złotych, półtora miesiąca temu (13 grudnia 2011) wartość cena przekraczała 4,56 PLN. Oznacza to spadek wartości waluty europejskiej względem złotówki o około 8,4%.
Nieco mniejszy spadek, bo o około 6,2%, zanotował frank szwajcarski. W chwili obecnej kurs CHF wynosi niespełna 3,47 PLN, podczas gdy 13 grudnia 2011 roku jego wartość przekraczała 3,70 PLN.
Z takiego obrotu sprawy powinni być zadowoleni klienci banków posiadający kredyty walutowe, zwłaszcza kredyty hipoteczne w euro. Po okresie konieczności spłacania rat kredytowych w podwyższonej wysokości, będą mogli nieco zaoszczędzić na kosztach obsługi swojego zadłużenia.
O ile niższe raty kredytu hipotecznego będą oni płacić?

Proces ubiegania się o kredyt hipoteczny nie należy do najłatwiejszych. Często mętlik w głowach przyszłych kredytobiorców pojawia się już na etapie wyboru właściwej instytucji udzielającej kredytu. Każdy bank udzielający kredytu na dom czy mieszkanie inaczej ustala zasady naliczania oprocentowania kredytu, ale też ma odmienne wymagania odnośnie tego, jakie warunki trzeba spełnić, aby uzyskać kredyt mieszkaniowy. O ile z tym pierwszym możemy sobie poradzić analizując jakiś aktualny ranking kredytów hipotecznych, to w tym drugim przypadku sprawa nie jest już tak łatwa.
Na wysokość comiesięcznej raty płaconej przez kredytobiorców istotnie wpływa marża banków. Nie jest to stały, z góry ustalony przez każdy bank parametr – można go negocjować. Porównywarka finansowa Comperia.pl postanowiła sprawdzić, na jakie obniżki marż mogą liczyć klienci, którzy uzbierali 40 proc. wartości nabywanego mieszkania.
Gdy zapyta się co poniektórych dwudziestokilkuletnich osób, na co odkładają pieniądze, bez wahania odpowiadają, że na wkład własny kredytu mieszkaniowego. Na bok odkładają marzenia o dalekich podróżach, drogich samochodach, a każdy grosz ciułają, aby choć trochę móc potargować się z bankiem, gdy pójdą doń zaciągać swoje zobowiązanie hipoteczne. Takie czasy... Ale czy jest to konieczne? Czy banki nie pożyczą całej kwoty potrzebnej na zakup nieruchomości?