KREDYT HIPOTECZNY - KALKULATOR

KALKULATOR KREDYTOWY I PORÓWNYWARKA OFERT BANKOWYCH: RAT, MARŻ, PROWIZJI, OPROCENTOWANIA, WAD I ZALET

Rodzaj kredytu
Rodzaj nieruchomości
Wartość nieruchomości
Kwota kredytu
Waluta
Rodzaj rat
Okres spłaty lat
Wiek najstarszego kredytobiorcy lat
Zaawansowane opcje
WIADOMOŚCI Najnowsze

Czy kredyt hipoteczny we frankach można unieważnić?

Email Drukuj
FacebookTwitterGoogle BookmarksLinkedin

Frank Kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich niejednemu kredytobiorcy zalazł za skórę. Owszem, wiele osób w dalszym ciągu go sobie chwali - dotyczy to zwłaszcza tych, którzy brali kredyt w tejże walucie przez osiągnięciem historycznie minimalnych kursów franka do złotówki.

Co innego w przypadku zaciągnięcia takiego zobowiązania w latach 2007 oraz 2008, kiedy to kurs CHF osiągał minimalne wartości. Przypomnijmy, że na przykład w lipcu 2008 roku za franka trzeba było zapłacić niecałe 2 złote, podczas gdy w chwili obecnej jego kurs zawiera się między 3,40 a 3,50 PLN.

Ci, którzy w tamtym czasie brali kredyt we frankach mogą odczuwać spore niedogodności z takiego obrotu sprawy, zwłaszcza, jeżeli mają plany związane z odsprzedaniem takiej kredytowanej we frankach nieruchomości. Chodzi przede wszystkim o znaczący wzrost wysokości zadłużenia, spowodowany wzrostem kursu CHF, co sprawia, że sprzedaż takiej nieruchomości jest całkowicie nieopłacalna. Z pewnością część z "frankowców" marzyłaby o pozbyciu się takiego niechcianego balastu, ale umowa to umowa. Pojawiają się jednak pomysły,  aby odstąpić od niekorzystnego kredytu wykorzystując do tego celu drogę sądową.

Czy kredyt hipoteczny we frankach można unieważnić? Niedługo powinniśmy się tego dowiedzieć, bowiem do sądu w Krakowie trafiła precedensowa sprawa dotycząca uznania kredytu w CHF za nieważny.

Krakowianin pozywa bank

Pozew sądowy o unieważnienie kredytu hipotecznego we frankach szwajcarskich złożył pewien mieszkaniec Krakowa, który wraz z żoną zaciągnął kredyt w CHF w 2007 roku. Z informacji dostępnych w prasie wynika, że krakowianin wnioskuje do sądu o stwierdzenie nieważności umowy kredytowej. Ponadto wnioskuje on o zasądzenie od pozwanego banku poniesionych kosztów sądowych oraz o wstrzymanie przeprowadzania egzekucji bankowej z zastawionej nieruchomości i innych składników majątkowych kredytobiorców do momentu wydania przez sąd prawomocnego wyroku.

Wiele wskazuje na to, że jest to pokłosie kłopotów klienta wynikających z niemożności wywiązania się z zapisów umowy kredytowej. Krakowianin wnioskuje bowiem także o zwolnienie go z obowiązku ponoszenia kosztów postępowania sądowego - w tym opłaty sądowej -  z powodu swojej trudnej sytuacji finansowej.